„Gosposia prawie od wszystkiego”

Monika Szwaja

 

Nie przepadam za stylem tej autorki, ale pani w bibliotece zaproponowała mi te pozycję jako bardzo fajną, więc spróbowałam. Książka opowiada o Marii, literaturoznawczyni, prawie doktorantce, żonie bogatego Aleksa, która uciekła od męża po pierwszym akcie przemocy z jego strony. Zamieszkała u znajomej teściowej – Lili i rozpoczęła pracę jako pomoc domowa u bogatych ludzi. Najpierw u rodziny Pultoków, potem u starszego, 80-letniego, pana Stefana. Poznała Saszę, muzyka, któremu tłumaczyła teksty i Pawła – syna Stefana. Oczywiście rozwiodła się z mężem bez większych problemów oraz odnalazła swoje miejsce i pomysł na dalsze życie. Ech…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *