„Jezioro”

Analdur Indridason

W jeziorze Kleifarvatn wysycha woda. Jej ubytek sprawia, że na odsłoniętym dnie odnaleziony zostaje ludzki szkielet z dziurą w czaszce. Do szczątek przywiązana jest aparatura nasłuchowa wyprodukowana w latach 60-tych w Związku Radzieckim.
Detektyw Erlendur prowadzi kolejne śledztwo. Interesują go osoby, które zaginęły w latach 1968-1970. Ma kilka tropów, ale najbardziej skłania się ku przypadkowi zaginięcia sprzedawcy samochodów, który zniknął niespodziewanie nie stawiając się na randkę z ukochaną kobietą.
Książka prowadzona jest dwuwątkowo. Z jednej strony zapoznajemy się postępami śledztwa, a z drugiej strony wysłuchujemy wspomnień Thomasa, który w latah 60-tych studiował w Lipsku. Przesiąknięty ideą socjalizmu spotykał się z sobie podobnymi ]. Poznał węgierkę Ilonę, która dzialala w przeciwnych, krytycznych systemowi strukturach. Za sprawą dziewczyny Thomas wplatany został w niebezpieczne wydarzenia. Ją aresztowano, a on musiał opuścić Lipsk. Dziewczyna nigdy nie wróciła, ślad po niej zaginął. Thomas nie umiał się ze stratą ukochanej pogodzić i przez wiele lat szukał sprawcy i donosiciela. Aż do skutku. Zdrajcą okazał sięjego najlepszy, studyjny kolega Emil.
Emil, sprzedawca samochodów i szkielet w jeziorze to ta sama osoba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *