„Kukułka”

Kozłowska Antonina

Dwie, przeplatające się, aż w końcu wiążące historie kobiet. Każda ma inne problemy i obraca się w odmiennym środowisku. Każdą na swój sposób polubiłam i rozumiałam. Marta ma piękne mieszkanie, dobrą pracę, oddanego męża, ale nie może mieć dzieci. Każda próba utrzymania ciąży w jej przypadku kończy się tragedią. Iwona natomiast ma dwoje dzieci i nic poza tym. Bez męża, na garnuszku u matki, ledwo wiąże koniec z końcem. Żadna z nich nie jest szczęśliwa. Ich losy łączą się gdy Marta wraz z mężem decydują się na surogatkę, a Iwona, myśląc o poprawieniu sytuacji finansowej, przyjmuje ich ofertę. I oczywiście nic nie idzie tak jak na początku zaplanowano. Jednak wszystkie zdarzenia, których doświadczają ,umożliwiają im w końcu docenić to co każda z osobna posiada. Marta odnajduje spokój i cel życia na wsi, a Iwona zaczyna szanować siebie i czerpać z miłości, której źródłem są dzieci. Popłakałam się przy finalnych kartkach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *