„Żona piekarza”

Marcel Pagnol


W bibliotece nie zauważyłam, że książka ma inną od najczęściej przeze mnie wybieranych pozycji, formę. Napisana jest w jak dramat. Postaci i słowa wetknięte w ich usta. Miałam nawet zrezygnować z czytania, bo sądziłam, że przy lekturze się zmęczę. Jednak nic z tych rzeczy. Przeczytałam migiem nieźle się przy tym bawiąc.

Do małego francuskiego miasteczka przyjeżdża wraz z młodą, piękną żoną piekarz Aimable. Chleb przez niego pieczony wprost rozpływa się w ustach i smakuje każdemu. Pewnego dnia pani Piekarzowa ucieka z miejscowym, nowo poznanym, pasterzem. Piekarz wpada w depresję i za nic nie chce upiec ani jednego bochenka. Aby znaleźć uciekinierów do akcji musi złączyć się całe miasteczko. W tym ksiądz idealista i nauczyciel liberał.
Przeurocza książka ukazująca całą gamę ludzkich wad i zalet. W skondensowanej formie autor podaje obraz małego miasteczka, a w nim wiele typów ludzkich. Tam wszyscy się znają, kłócą, godzą, nienawidzą, kochają. I mimo różnic poglądowych jednoczą w słusznej sprawie.
To taka bajka dla dorosłych, z morałem.

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *