„Ja i pani M”

Jemma Forte


Fran zawsze chciała zostać gwiazdą. Od najmłodszych lat pragnęła
obracać się w świecie filmu. Zatrudniła agenta i brała udział w
wielu castingach do reklam, filmów, wierząc, że to jest jej droga
i w końcu ktoś dostrzeże talent, który skrywa. Tak się jednak
nie działo, ale za to otrzymała „wspaniałą” jak sądziła,
pracę asystentki wielkiej gwiazdy filmu Caroline Mason. To była
ciążka praca, bo Fran musiała być dyspozycyjna 24 godziny na dobę
w zasadzie i spełniać wszelkie, najgłupsze nawet polecenia
chlebodawczyni. Nieważne były potrzeby i plany Fran. Caroline nie
radziła siebie sama z niczym. Zarówno z planowaniem spotkań jak i
zakupem nowej komórki czy wybielacza. Fran musiała być jej głową,
oczami, uszami. A w zamian nie usłyszała nawet słów pochwały.
Znosiła to wszystko tylko dlatego, że na podstawie swoich przeżyć
z aktorką, pisała książkę, a każdy dzień z Caroline dostarczał
jej nowych, absurdalnych i zabawnych niejednokrotnie wątków. Swoje
żałosne położenie uświadomiła sobie tak naprawdę dopiero po
rozmowie i rozstaniu z chłopakiem Tomem. Postanowiła zawalczyć o
siebie.


Lekka, wesoła książka. Dobra odmiana pomiędzy moimi ulubionymi
thrillerami.  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *