„Wieczór”

 

Susan Minot

 

 

Umierająca kobieta wspomina.
Obrazy z teraźniejszości przeplatają się z tym co było. Jakieś małżeństwa,
chyba trzy, i jakaś niespełniona miłość naturalnie. Podobno na podstawie
książki powstał film ze świetną obsadą, ale w ogóle takiego nie kojarzę. Ta
miłość – romans – przeżyta w młodości była krótkotrwała, ale wyjątkowa. Jak to
w książkach.  Historia pokazuje jak
można brnąć w związek bez przyszłości i jak bardzo uzależnić się od mężczyzny.
No bo tak – poznają się, jest przyciąganie, elektryzujące zainteresowanie, seks
po którym ona dowiaduje się że on ma kobietę z którą planuje ślub. Ale to
niczego nie zmienia. On jest niby uczciwy, chce tamten kilkuletni związek
zerwać, ona się łudzi chociaż w podświadomości czuje że wcale nie będą razem.
Coś ich przyciąga do siebie, on twierdzi że się właśnie w niej zakochuje, ona
jest oczarowana od pierwszego spojrzenia. A potem okazuje się, że jego
długoletnia partnerka jest w ciąży. Więc przezywają jeszcze chwile namiętności,
a potem rozstają się i nie spotykają nigdy więcej. Dla niej ta kilkudniowa
przygoda stała się w pewnym sensie kulą u nogi. Bo już nigdy nie zależało jej
na mężczyźnie naprawdę. Było ich wielu, pojawiły się dzieci, ale zawsze
brakowało tego czegoś nieuchwytnego, tego blasku. A on?…hmm…mało o nim. Pojawia
się jak duch we wspomnieniach Ann Lord, rozmawiają, można wywnioskować że miał
4 dzieci i w miarę szczęśliwe życie. Ale czy kochał tak jak ona?


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *