„Bez mojej zgody”


Jodi Picoult

 

Wzięłam tę książkę bez przekonania, bo streszczenie wydało mi się lekko steelowate. A może okładka książki. Trudno powiedzieć. Ale historia opisana okazała się całkiem oryginalna, a zakończenie sprawiło, że przełykałam ślinę ze wzruszenia.

Bo Anna – 13letnia siostra Kate i Jessa – poczęta została w sztuczny sposób aby jej tkanki wykazywały zgodność z tkankami siostry. Została dawcą idealnym dla chorej na białaczkę Kate. Plan zakładał, że na krwi pępowinowej się skończy, a potem wszyscy będą żyć długo i szczęśliwie, ale tak się nie stało. W memencie nawrotów choroby od Anny pobierano krew, szpik. Kiedy w szpitalu lądowała Kate, Anna też musiała się tam znaleźć. Dorastająca dziewczyna zaczęła się buntować przeciwko takiemu stanowi rzeczy, a gdy poproszoną ją o nerkę dla siostry….wynajęła adwokata Campbella, który miął bronić jej praw i uniezależnić jej decyzje od decyzji rodziców. Proces był smutny, pełen goryczy, cierpiała cała rodzina. Bo tam, tak naprawdę, wszyscy się kochali. Sprawy Kate przesłoniły rodzicom inne problemy ich dorastających dzieci, więc proces trochę otworzył im oczy. Anna wygrała, ale tuż po procesie zginęła w wypadku. Jej siostra otrzymała nerkę. I stał się cud. Z nerką siostry żyła nadal…

 

W książce jest też całkiem przyjemny wątek miłości adwokata Campbella i Julii, którzy rozstali się w dramatycznych okolicznościach, a sprawa Anny połączyła ich po latach na nowo. Tak, trochę to steelowate. 😉

2 comments to “„Bez mojej zgody””
  1. ja na końcu książki się popłakałam moim zdnaiem świetna książka wciągnęła mnie całkowicie. Zapomniałaś dodać że to Kate chciała ażeby jej siostra przestała dawać jej kolejne tkanki do przeszczepu…. piękna książka szukam czegoś podobnego może ktoś zna jakąś dobrą książke w tym stylu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *