„Śmiech iguany”


Monika Luft
 


Byłam ciekawa jak pisze ta dziennikarka, więc gdy dojrzałam jej pierwszą książkę na wyprzedaży to oczywiście kupiłam. Podobno napisała już drugą książkę, ale …

Główna bohaterka powieści (tak napisano na okładce) Agata jest dziennikarką, ma dwa koty, faceta i zasady. Nie wchodzi w układy, nie rezygnuje ze swoich wizji, nie lubi prosić o pomoc, korzyć się. Jest inteligentna, wrażliwa, ładna (wciąż miałam wrażenie że Luft pisze o sobie). Jej mężczyzna (Andrzej) to zdolny, ciekawy człowiek. Oboje tracą pracę. Z braku pomysłów i propozycji postanawiają wyjechać do Meksyku – odbić się od dna, znaleźć inspirację. Ale tam spotyka ich niemiła niespodzianka. W wyniku własnej głupoty, naiwności zostają wmieszani w handel narkotykami. Andrzej trafia do więzienia. I właśnie w tym momencie akcja książki nabiera tempa. Agata musi poradzić sobie z nowymi problemami sama, zdobyć pieniądze i wyciągnąć mężczyznę na wolność. Znajduje adwokata, nowych znajomych, pakuje się w kolejne kłopoty ale nie poddaje się. Książka kończy się szczęśliwie choć nie sielankowo.
Para wraca do Polski, ale….są to już trochę inni ludzie. Doświadczeni, ale pewni uczucia jakie ich łączy, mający świadomość, że mogą na siebie liczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *