„Broniłam ofiar”

Shirin Ebadi

Wspomnienia laureatki Pokojowej Nagrody Nobla. Od dzieciństwa poprzez studia, pracę sędziny, małżeństwo, degradację zawodową, więzienie, aż do momentu otrzymania wyróżnienia. A wszystko na tle przemian w Iranie.
Myślałam, że przybliżę sobie postać twardej kobiety młota, tarana, babochłopa, rozwrzeszczanej działaczki społecznej, a poznałam pełną ciepła, pokory, cierpliwości obrończynię praw człowieka. Kobietę, która umie jakoś pogodzić życie rodzinne, obowiązki żony i matki z pracą na rzecz innych, pokrzywdzonych, dotkniętych niesprawiedliwością ludzi. Moje wyobrażenia wynikały z braku wiedzy ogólnej, z trudności wczucia się w pozycję kobiety irańskiej.
Shirin nigdy nie wyrzekła się swoich przekonań. Mimo poniżania, zagrożenia życia i obawy o losy najbliższych, umiejętnie – starając się działać w zgodzie z islamem i jego „uświęconymi” prawami – robiła to, co uważała za słuszne. Uczestniczyła w procesach politycznych, broniła ofiar.
Ona kocha swój kraj i mimo tego, że z wieloma rzeczami się nie zgadza, trwa tam, gdzie jej miejsce po prostu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *