Toksyczne związki rodzaju męskiego

Papathanasopulu Maira

Akcja książki kręci się wokół 4 osób. Charis to załamany wdowiec, który nie potrafi odnaleźć się po śmierci żony. Pije na umór, rezygnuje z pracy. Lazaros to skrzypek, którego rzucił kochanek. Petros to podrywacz, który nie potrafi zagrzać miejsca przy boku jednej kobiety. Zoi to przyjaciółka Lzarosa – panna lgnąca do niewłaściwych mężczyzn.
Pod wpływem bodźca Charis budzi się z letargu, daje do gazety ogłoszenie o poszukiwaniu współlokatorów. Chce wypełnić ludźmi pusty dom. Lazaros odpowiada na anons bo ma dosyć samotności, Petros przez przypadek również zamieszkuje z dwójką mężczyzn, natomiast Zoi kręci się pomiędzy nimi. I tak – Charis zakochuje się w Zoi, ona i Lazaros w Petrosie, a Petros potrafi kochać tylko siebie. Wciąż gdzieś iskrzy, tu i tam rodzi się namiętność, złość, zazdrość, emocje pomiędzy bohaterami wybuchają i gasną. I książka nie kończy się tak jak można by się spodziewać, bo każda z osób idzie w swoją stronę. Po krótkotrwałych zawirowaniach chyba tylko Charis znajduje ukojenie. Sprzedaje dom i zgadza się na przekształcenie go w przedszkole, a sam rozpoczyna nowe życie – wolny od widma przeszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *