„Triada”

Bożena Boczarska

Ta książka to prezent od babci, która zaproszona na promocję powieści, nie tylko kupiła mi tę książkę, ale i zdobyła autograf z dedykacją.
Przeczytałam szybko, bo to taka babska powieść dla spragnionych romantycznych uniesień i zdarzeń jak z filmu. 😉 Główna bohaterka Iwa mieszka we Włocławku , więc miejsca które odwiedza lub opisuje są mi znane. Dziwnie się czyta o mieście rodzinnym. Nigdy mi się to jeszcze nie zdarzyło. Jest piosenka w której wykonawca łka: „..wlokę ten ból przez Wloclawek kochając Cie jak Irlandie..” ;), ale książka to co innego. ;))
No więc odchodzi od niej mąż. Jest zaskoczona, ale nie przerażona, bo tak naprawdę wcale go nie kocha. W jej sercu wciąż tkwi Marcin – ukochany z czasów studiów. Otrząsa się po rozwodzie i świetnie radzi sobie w interesach (salon piękności). Dla poprawy samopoczucia decyduje się na zabiegi upiększające i przebywając w sanatorium poznaje Jana – mężczyznę po tragicznym wypadku, w wyniku którego spaliła mu się twarz. Zakochuje się w nim, mimo odrażającego wyglądu. Jan przechodzi wiele operacji, aż w końcu zaczyna wyglądać jak człowiek, a nie monstrum. Miłość pełna jest wzlotów i upadków, a finał nie zaskakuje. Jan okazuje się Marcinem, a Iwa zachodzi w ciążę, chociaż była przekonana o swej bezpłodności.
Babcia była oczarowana książką. 🙂 A ja?…hmmm….zrelaksowałam się przy niej. To na pewno 😉

One comment to “„Triada””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *