„Lektor”

Bernard Schlink

Chłopiec zakochuje się w kobiecie starszej od niego o 20 lat. Przeżywa z nią cielesne uniesienia i czyta jej książki. Ich miłosny rytuał obejmuje przede wszystkim seks i czytanie. Któregoś dnia kobieta znika bez śladu, a chłopiec – już jako dojrzały student prawa – spotyka ją po wielu latach na sali sądowej. On śledzi przebieg procesu, ona jest jedną z oskarżonych, byłych strażniczek z obozu koncentracyjnego. Jako jedyna wśród siedzących na ławie oskarżonych kobiet, jest szczera i rzeczowo opowiada o przebiegu wydarzeń w obozie. Przyznaje się do napisania obciążającego protokołu. Ale nikt poza chłopcem nie wie, że jest analfabetką. Nie umie pisać i czytać, więc nie mogła sporządzić raportu. Jednak dla kobiety sprawą honorową staje się to, aby ta tajemnica nie ujrzała światła dziennego. Trafia do więzienia. Po kilku latach mężczyzna odnawia z nią kontakt, wysyłając do więzienia kasety z nagranym tekstem różnych książek. Kobieta uczy się pisać i czytać w tajemnicy, w celi. Mężczyzna załatwia jej pracę i mieszkanie, jednak w dniu wyjścia z więzienia, ona wiesza się.
Na okładce książki opinie: „to cudowna książka”, „..wydarzenie literackie”, „..mistrzowskie dzieło”. Może i tak, bo zahacza o takie problemy jak moralność, odpowiedzialność, a także uczciwość i miłość. Na pewno mówi o niemieckim problemie z innej perspektywy.

2 comments to “„Lektor””
  1. To chyba jedna z książek, o której po przeczytaniu długo się jeszcze rozmyśla … i właśnie takie książki mi odpowiadają… Tego też szukam w filmach.

  2. krótka piłka. a teraz kiedy juz wszystko wiadomo i zaden wzruszający zwrot akcji nie zaskoczy wybrednego czytelnika – milej lektury!
    myslcie ludzie jak opisujecie książki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *