„Cienie Wiednia”

Jody Shields

Dla odmiany powieść detektywistyczna z czasów długich sukien, cylindrów i guwernantek. Policja znajduje zwłoki młodej dziewczyny – Dory. Śledztwo trwa bardzo długo, a historia oplatająca dziewczynę jest wielowątkowa. Z jednej strony sprawę bada pewien inspektor, z drugiej strony – w tajemnicy – jego żona Erzsebet przy pomocy przyjaciółki Wally. On kieruje się logiką, doświadczeniem, posługuje najnowocześniejszymi osiągnięciami kryminalistyki, ona daje się prowadzić intuicji, zabobonom, przesądom, kartom i magii. Śledztwa się przeplatają, wciągając małżonków w dziwaczną grę. Wychodzą na jaw – romans ojca Dory, romans Dory z mężem kochanki ojca, specyficzna przyjaźń dziewczyny z guwernantką Różą i układ Róży z kochankiem Dory. Wszystko się zazębia aby naprowadzić na dziwaczny finał. Powieść jest nastrojowa bo obfituje w różnorodne informacje. Szczególnie te o amuletach, zabobonach, znakach, postach, wilkołakach i duchach są intrygujące. Oczywiście pierwsza na trop mordercy wpada małżonka inspektora 🙂 I na dodatek zachowuje się jak opętana, jakby zemsta na mordercy Dory, uwolniła w niej bestię. Ale tylko na chwilę.

4 comments to “„Cienie Wiednia””
  1. długie suknie, cylindry… mniam!
    znaki, duchy, tajemnice, amulety… mniam…!
    generalnie duszna atmosfera(taka jak u pani Murdoch na przykład) i zagmatwane układy… mniam, lubię:)

  2. Pierwszy raz zetknęłam się z tego typu blogiem (przyciągnęła mnie po prostu nazwa), bardzo mi się podoba, świetny pomysł.
    Książka, pomimo, że motywy gdzie każdy sypia z kazdym mnie nudzą, wydaje się być interesująca.
    …A że żonka była pierwsza, nikogo nie powinno zdziwić 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *