„Bidul”

Mariusz Maślanka

Autor sam wychowywał się w domu dziecka, więc opowieść o takim miejscu jest w jego wykonaniu jak najbardziej wiarygodna. Nie wiem czy jakieś sytuacje zaostrzył, jakieś złagodził, ale mam wrażenie, że książka jest prawdziwa. Okrutnie prawdziwa.
Bohater – dziesięcioletni Borys – trafia do domu dziecka razem ze swoim rodzeństwem. Przebywa tu aż do osiągnięcia pełnoletności. Musi odnaleźć się w tych specyficznych warunkach, nauczyć żyć, przetrwać, zachować godność i mimo wszystko zasady – własne zasady. Książka składa się z wielu krótkich rozdzialików, z których każdy opowiada o czymś istotnym w domu dziecka lub czymś ważnym dla bohatera. Tak więc są rozdziały: szkoła, sznyty, nowy dom, zboczeńcy, dziadek, trampki, pierdol się, gwiazdy czy osiemnastka. Poza tym mnóstwo listów, które bohater pisze do Pana Nikta dzieląc się w nich swoimi problemami i często naiwnymi wątpliwościami. Borys klnie, bije się, wagaruje ale zachowuje specyficzną wrażliwość. Jego pasją jest rysunek, więc rysuje wszędzie i gdy tylko może. Zakochuje się, a na koniec wyjeżdża. Sam. Przed siebie. W stronę lepszego życia. Jeśli Borys jest Mariuszem, to można powiedzieć, że mu się udało. 🙂

One comment to “„Bidul””
  1. zastanawiałam się nad kupnem tej książki, ale lektury o domu dziecka działają na mnie…, ech, no ja wiem, to żadne tłumaczenie, ale ja uciekam czasami od takich tematów, tak jak człowiek czasem broni się przez złymi wiadomościami…
    a panu Maślance szczerze pogratulować, jeśli mu sie udało, to na pewno nie jest łatwe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *