„Miłość w czasach zarazy”

Gabriel G. Marquez

Książka o miłości po prostu. Florentino zakochuje się w Feminie jako nastolatek i pozostaje wierny tej miłości do końca, do późnej starości. Myśl o Feminie staje się jego myślą przewodnią. Jego światełkiem w tunelu. Dla niej gromadzi majątek, zdobywa pozycję, remontuje dom. Ma mnóstwo kochanek – mniej lub bardziej ważnych dla niego – ale seks traktuje jak trening, dzięki któremu nie zawiedzie w przyszłości tej, którą wybrał. Mimo jej szczęśliwego małżeństwa, Florentino czeka. Femina rodzi dzieci, przeżywa wzloty i upadki swojego związku, zdradę męża, godnie pełni obowiązki pani doktorowej. Florentino zakłada, że Juvenal – mąż ukochanej, umrze przed nim, a on zajmie jego miejsce. I tak się staje. Kobieta, początkowo nieufna, rozdrażniona, po wielu miesiącach przekonuje się do swojego wiernego adoratora. Jako staruszkowie Florentino i Femina odkrywają miłość na nowo. Oddają się jej bez wstydu i bez zbędnych oczekiwań. Odnajdują to, co zgubili na samym początku.
Książka bardzo ładnie napisana, a jednocześnie zaskakująca dosadnymi wstawkami w miejscach gdy wcale się tego nie spodziewałam. Zawiera dużo mądrych myśli typu: „ludzie, których kochamy, powinni umierać razem ze swoimi rzeczami” . Refleksyjna, ale nie słodka. I kończy się szczęśliwie – prawdziwa miłość zwycięża. Jak w bajce.

One comment to “„Miłość w czasach zarazy””
  1. A w życiu… ? Niestety rzadko kończy się jak w bajce; tak czy tak lubię książki, gdzie miłość ostatecznie ma najwięcej do powiedzenia.
    Niedawno czytałam opowiadania. Jedno z nich też mówiło o takiej wielkiej miłości, którą nie przeżarł rdzą czas… lecz pokonała ją śmierć. Kobieta zdecydowała się jednak odsłonić swoje wnętrze i odpowiedzieć na to uczucie w obliczu nowotworowej choroby. Spotkała się z głównym bohaterem po latach … Rozmawiali … a potem odeszła w „swoją stronę”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *