„25 godzina”

Dawid Benioff

Jedna z książek wakacyjnych kupiona na kiermaszu w Jastarni.
Bardzo wciągająca, bo do końca trzymająca w napięciu z powodu spodziewanego finału. To trochę przewrotne – tylko mi się wydawało, że moje podejrzenia co do zakończenia są trafne. Bardzo chciałam przekonać się, że mam rację sądząc, iż główny bohater popełni samobójstwo, i dlatego przeczytałam tę książkę w jeden dzień.
Monty to młody chłopak z dobrej rodziny uwikłany w handel narkotykami. W zasadzie nie uwikłany – on świadomie wybrał taki sposób na życie. Prolog książki nie pozwala na to, aby Montiego nie lubić. Chłopak znajduje na poboczu autostrady umierającego psa, zabiera go ze sobą i od tej chwili nie rozstaje się z nim mając w psie najwierniejszego przyjaciela. Książka przedstawia ostatnie 24 godziny Montiego na wolności, po upływie których ma stawić się w więzieniu. Musi tam być bo inaczej jego ojciec straci bar – dorobek swojego życia. Monti łączy w sobie cechy wyrafinowanego przestępcy i romantycznego obserwatora życia codziennego. Honorowy, przystojny, pewny siebie a jednocześnie czuły i współczujący. Książka zawiera mnóstwo wątków określających bohatera. Jego miłość do Naturelle, przyjaźń z bokserem Slatterym i nieudacznikiem Jakobem, układ z Kostią. Podobno na podstawie książki powstał film z Edwardem Nortonem w roli głownej – na szczęście nie widziałam. Monti nie zabija się i nie zostaje zabity, nie ucieka. Boi się, ale wie co zrobić. Ja wiem co zrobił. 🙂

2 comments to “„25 godzina””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *