„Pamiętniki”

Brigitte Bardot

Co by o niej nie mysleć – legenda kina. Aktorka opowiada w książce o dzieciństwie, karierze, miłościach, samotności, sławie, luksusie. Dowiedziałam się o niej troszkę więcej. Np.
Dwukrotna aborcja i w zasadzie niechęć do posiadania dzieci. Syn Nicolas ze związku z Jacquseme Charrierem nie zajmował nigdy ważnego miejsca w jej życiu. Wolała chyba psy, koty, kozy… Jako dziecko nie lubiła się uczyć. Jedyną pasją był taniec i o karierze tancerki marzyła. Miała dosyć surowych rodziców, o których raz pisze z wielką miłością, innym razem z niechęcią. Mama piękna i dystyngowana, ojciec poeta. Przyznaje się do jednej lesbijskiej przygody. Mając 15 lat straciła dziewictwo z Vadimem, za którego potem wyszła. Drugim mężem był ojciec Nicolasa (kilkakrotnie ją pobił), trzecim – miliarder Guntr Sachsa, który obsypał jej dom płatkami róż z samolotu. Podobno zawsze szukała u kochanków uczucia, spełnienia, a miłość fizyczna schodziła na dalszy plan. Starała się zapuścić gdzieś korzenie, jak to określiła. Ukochanym psem była Guapa. Kilka prób samobójczych. Ulubioną jej posiadłością stała się „maczająca nogi w morzu” La Madrague. Przewinęło się tam mnóstwo ludzi, sław ówczesnego kina, polityki i sztuki. Organizowała liczne przyjęcia. Raz wystąpiła jako murzynka i nikt nie mógł jej rozpoznać. Zawsze w otoczeniu przyjaciółek – amazonek. Czuła się osaczona przez wielbicieli i nie przygotowana do histerii jaką wzbudzała. Jeśli dobrze policzyłam wystąpiła w 48 filmach, tworząc w nich mniej lub bardziej udane kreacje. Po ostatnim filmie w 1973r. (miała 39 lat) rozpoczęła nowe życie, w którym postanowiła służyć zwierzętom. Odsunęła sławę na bok i stała się, jak pisze, wyznawcą Religii Zwierząt. Może to trochę śmieszne i dziwaczne, ale z drugiej strony…..
Była obiektem nienawiści mężatek Symbolem seksu, pożeraczki męskich serc. Stała się nim mimochodem. Podobno.

3 comments to “„Pamiętniki””
  1. Czytałam z nią niedawno wywiad. Ktoś Jej zarzucił, iż dziś walczy z rozbuchaną seksualnością, sama będąc dawniej jej symbolem.

    Lubię tu zaglądać… Zawsze dowiaduję się czegoś ciekawego.

  2. Trzeba przyznać, że rzeczywiście była piękna i w tamtych czasach – symbolem seksu. Ale cóż: na starość zdziwaczała: zwierzę ważniejsze od człowieka. Ale tak to chyba jest, jeśli nie uznaje się żadnych zasad moralnych. (To tylko moja opinia)

  3. Nie mi oceniać bliźniego. Jednak życie w świetle flashów, jak widać na tym przykładzie, może stać się horrorem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *