Recital

pana Bajora był udany jak zapewne każdy z jego występów. Poszliśmy w trójkę: ja, mąż i moja mama. Mąż nie był zachwycony koncertem w wykonaniu średnio (może nawet mniej) lubianego artysty, ale czego się nie robi dla ukochanej żony. 🙂
Z powodu dużego zainteresowania występem, nie udało mi się zdobyć miejsc w pierwszym rzędzie na balkonie teatru ( a tylko tam rezerwuje miejsca bo taniej), więc siedzieliśmy w rzędzie trzecim – mąż między nami.
Michał Bajor wystąpił w brązowej marynarce, czarnej koszuli i czarnych spodniach. Jest blady, jest rudy, jest nieatrakcyjny, ale gdy zaczął śpiewać….hmmm….Dwie panie siedzące po mojej lewej stronie wzdychały co chwilę pełne zachwytu: ach, och, czekałam na tę piosenkę, och, ech…..Lalunia w błękitnym, obrzydliwym kostiumiku za mną, trzymająca na kolanach różę (zapewne po to aby po koncercie wcisnąc się za kulisy i odciskając ślad swej szminki na policzku Michała, wręczyć ją w towarzystwie dygów i achów) była też niesamowicie przejęta.
Jednak rozumiałam ją i dwie wcześniej wymienione. Bardzo mi się podobało. Mąż niecierpliwił się nieco siedząc obok, ale dzielnie powstrzymywał od komentarzy. Recital trwał raptem 1,5 godziny. Skończył się za szybko, nie czułam nudy ani zmęczenia, chętnie wysłuchałabym jeszcze kilka piosenek, tym bardziej, że paru nie znałam.
Uduchowiona wracałam do domu nucąc pod nosem: „Jestem Michał….”

8 comments to “Recital”
  1. Mozaiko bardzo Ci zazdroszczę… Przepadam za Bajorem… To prawda, że urody mu Pan Bóg oszczędził… ale to jak śpiewa i o czym sprawia, że ja osobiście ze wzruszenia dostaję dreszczy 🙂

  2. Ja za czasów ogólniakówskich byłam na Bajorze…siedziałm w 2gim rzędzie i przy końcu jednej z piosenek M. rzucał bukietem kwiatów w widownię. Udało mi sie oberwać..chyba różą…która to długo gościła w moim pokoju – już jako suszek 😉
    P.S. Widział ktoś z Was Opole? Tam Bajor wyglądał fajnie-w dzinsach i luźnym,czarnym swetrze:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *