jadę!

Jadę. Już w niedzielę rano. Do naszej Jastarni.
Poprzedniego roku, w wakacje, planowaliśmy znaleźć się tam również, ale informacja o miejscu w uzdrowisku w Rabce, dla syna, spowodowała zmianę planów. Pojechaliśmy w góry i chyba nie żałujemy. Dobrowolnie nie wybralibyśmy się tam sami latem.
Ale w tym roku wracamy na stare śmieci. Nawet zakwaterowanie mamy w domu, w którym przemieszkiwaliśmy dwa lata temu. Wtedy nie mieliśmy samochodu, musieliśmy ograniczyć ilość zabranych rzeczy, aby pomieścić się w plecaki. Tym razem mam pewne obawy, że znowu zabierzemy wiele niepotrzebnych ubrań, butów, sznurków, łyżek…może czajnik… poduszkę z anilany dla syna…jasiek…itd
Już nie mogę się doczekać. Wypoczywam nad morzem, świetnie się tam czuję, regeneruję siły, ładuję akumulatory. Nie maluję się, nie noszę stanika, nie układam włosów. Totalny luz. Jestem swojska, bylejaka, niedoprasowana, piegowata.
Byle nie padało. Każda inna pogoda nie zaszkodzi nam w radosnym odpoczynku.
Przede wszystkim spacerujemy. Snujemy się po miasteczku, po plaży. Zachwycamy spienionymi falami od strony pełnego morza, podziwiamy serfujących na spokojniejszych wodach zatoki. Jemy, opalamy się, gramy w piłkę.
I zdjęcia. Pewnie znowu narobimy ich mnóstwo.
To nic, że znamy Jastarnie dobrze. Zawsze czymś nas zaskoczy. Zawsze odnajdujemy coś nowego. Kolejny bar, kawiarnię, sklep, dom na uliczce…
Jadę. Uciekam stąd.
Pozdrawiam was ciepło.

28 comments to “jadę!”
  1. „Stare śmieci” to czasem te najmilsze miejsca… miejsca, gdzie żyją wspomnienia i jakaś nasza część sprzed lat 🙂

    Bałtyk jest taki niesamowity i urokliwy…

    Mozaiko, życzę oszałamiającego zapachu morza, samych przemiłych chwil i takiego „ładowania akumulatorów” jakiego jeszcze nie było.

  2. dla mnie Jastarnia to masa cudownych wspomnien…jedno z najpiekniejszych miejsc nad baltykiem:) uwielbiam tam byc… duzo slonca , spokoju i odpoczynku:)))

  3. Wypoczywaj na luzie i grubnij zdrowo 😉
    Pozdrow Jastarnie ode mnie, bylem tam przez kilka dni, 2 lata temu. Morze jest piekne i urokliwe…

  4. Ja and morze ostatnio byłam…hmmm…19 lat temu 🙁 Jak byłam dzieckiem. Ależ Ci dobrze, odpoczywaj i wracaj zdrowa i grubsza:-) Będę tęsknić za wpisami na blogu. Pa

  5. Dobrze, jeśli pozwalamy się czymś zaskakiwać. Dzięki temu, nawet coś bardzo powszedniego – nie spowszednieje nigdy. Nawet w małżeństwie. Miłego urlopu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *