z gazety

„W dzieciach nie ma nic ciekawego. Mają za duże głowy. Są albo za chude, albo za grube. Do tego głupie jak but. Zachowują się jak pijacy: wymiotują, przewracają się, gadają bez sensu, nie rozumieją, co się do nich mówi, a na domiar złego są złośliwe i bardzo interesowne” – powiedziała Hanna Bakuła zapytana „Dlaczego pomiata dziećmi?”

Sama dzieci nie ma. Nie jestem pewna czy to świadomy wybór.
Jest osobą kontrowersyjną, która drażni mojego męża w ogóle, niekoniecznie za zamieszczoną wyżej wypowiedź.
Mnie czasem ciągnie do takich kobiet. Zazdroszczę im, upajam ich kolorowym życiem – oczywiście w rozsądnych granicach.
Nie podoba mi się to co powiedziała o dzieciach, nie myślę tak, odbieram to jako swoistą prowokację i chęć zwrócenia na siebie uwagi. To jakie są dzieci, zależy w dużym stopniu od środowiska w jakim się wychowują. Może takie, jak sądzi, byłyby jej pociechy? Więc dobrze, że ich nie ma. 🙂
Mimo wszystko Bakuła nadal jest dla mnie ptakiem. Co z tego że starzejącym się. Może sępem, może kukułką a może szarym wróblem przybranym w wyimaginowane piórka. Ale zawsze latającym. Możliwe, że któregoś dnia spadnie z hukiem….

19 comments to “z gazety”
  1. Bakuła nie ma dzieci i dlatego uważa, że może nimi pomiatać. Albo na odwrót. I to ma czynić ją oryginalną. Ciekawe czy to uzupełnienie jej sztuki, czy też rodzaj reklamy? Wszystko jedno – sztuka, która będzie zawierała, bądź którą będą reklamować podobie chore treści nigdy nie będzie dla mnie pięknem.

    Dobrze, że istnieją tacy ludzie jak Bakuła – dzięki temu poszerza się możliwe do zaobserwowania spektrum ludzkich postaw: można na własne oczy zobaczyć jak zachowuje się ktoś zdrowo szurnięty. A jeśli już ma być ptakiem, to na pewno jest nielotem. Gatunek do wyboru.

    PS. Pewnie dałem się sprowokować…

  2. Hanna Bakuła drażni… Czasem bardzo… ale trzeba przyznać, że w sposób oryginalny odbiera rzeczywistość i pobudza do myślenia.

    Czasem kiedy czegoś nie mamy, a czasem kiedy nie możemy mieć… pomniejszamy wartość tego czegoś… bo wtedy łatwiej bez tego żyć. I takie mnie myśl przyszła mi do głowy, gdy czytałam opinię Bakuły o dzieciach.

  3. Gdybym to ja wyrażał podobne opinie o dzieciach i życiu, to wszyscy mówiliby, że jestem chory i mam sumienie oficera SS. Ale że mówi to Pani Artystka, to się nazywa, że „jest oryginalna i pobudza do myślenia”. Czy bycie znanym i uznanym artystą to jednocześnie patent na wydawanie z siebie odgłosów, które inni muszą uważać za ważne…?

  4. nie wymieniła ani jednej cechy, której by nie można było dopasować do dorosłych. sama ma za dużą głowę. niech spadnie z hukiem i złamie nogę przy tym.

  5. Spol, gdybyś wyrażał podobne opinie jak Pani Bakuła, zapewniam, że również sprowokowałbyś mnie i do myślenia i do dyskusji. Emocje czy myśli wywołują we mnie słowa ze względu na swą treść a nie ze względu na to, kto je wypowiada. Nie uważam aby osobliwość, oryginalność i ekscentryczność były atrybutami wyłącznie ludzi znanych.

  6. Nie ma szans – nie wypowiadam sądów, które niosłyby ze sobą taką dawkę cynicznego kretynizmu (o ile kretyn może być cynikiem). Więc się nie przekonamy. Chodzi mi o to, że pani B. korzysta ze swojej wyeksponowanej pozycji i prawi nam kazania będące wytworami jej chorej osobowości. Tylko czemu tego rodzaju wypowiedzi mają nas pobudzać do myślenia…? We mnie budzą jedynie frustrację. Zresztą – chyba widać…

  7. co do tej qqłki – prawa zastrzeżone 😉

    sprawa wychowania – dyskusyjna w niektórych kręgach.

    biedna Bakuła – patrzenie na dzieci złym okiem zabiera życiu tak wiele kolorów i radości..

  8. Ktoś mi sotatnio powiedział: „Dzieci to nie biznes!”. Omal nie rzuciałam się nie niego za pazurami…
    Cholerny XXI wiek, gdzie posiadanie potomstwa jest przyrównywane do biznesu…
    Mam ochote wypisać się z takiego społeczeństwa… Ale cóż, przecież sama niejako je tworzę 🙁

  9. Spol a jednak pobudziła Cię do wielu myśli, choćby tych wyrażonych tutaj… w komentarzach… Czy wypowiadanie się na temat „dawki cynicznego kretynizmu” nie wiąże się z myśleniem? Bo według mnie jak najbardziej. Ona potrafi „dziobnąć” temat… Jej osobliwe, oryginalne opinie są kontrowersyjne; umie wywołać dyskusję i przeróżne myśli najczęściej negatywne. Myślenie samo w sobie ma jednak pozytywny wymiar a Ona potrafi do niego sprowokować.

  10. a może pani Bakuła ma po prostu specyficzne poczucie humoru?..bo tak naprawde to co powiedziała to bardzo ostra karykatura prawdy..tak – małe dzieci mają duże głowy, potykaja się, wymiotują, z czasem potrafią być zlośliwe…i co z tego?
    usmiechnijcie się 🙂

  11. Orka:
    Dla mnie pani B. jest archetypem czarownicy i to z baśni Andersena, bo te z baśni Grimmów są zbyt łagodne.

    Mozaika:
    To nie jest poczucie humoru. Słyszałem inne jej wypowiedzi na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *