„Buntownik z wyboru – film

W reżyserii Gus Van Sant’a
Wieczorny, a raczej nocny seans w TV
Świetny Matt Damon w roli głównej i przejmujący Robin Williams jako psychiatra.
Oglądałam film po raz drugi, z jeszcze większą chyba, niż za pierwszym razem, przyjemnością.

20-letni Will nie ukończył szkół. Ciężkie przeżycia z dzieciństwa wycisnęły na nim piętno buntu. Żyje dniem dzisiejszym. Jako woźny sprząta na bostońskiej uczelni. Często popada w konflikt z prawem. Pewnego dnia rozwiązuje zadanie matematyczne, z którym do tej pory nie poradził sobie żaden ze studentów. Profesor Lambeau bezskutecznie poszukuje tajemniczego geniusza. Dopiero po jakimś czasie przypadkowo odkrywa, że owym matematycznym mózgiem jest zwykły woźny. Postanawia mu pomóc….
Miłość, zagubienie, potrzeba akceptacji i szczęścia.
Ból, lęk przed odrzuceniem, głęboko skrywany żal do ludzi.
I geniusz.

Jak zwykle po tego typu filmach myślę o ponadprzeciętności.
Gdyby tak być genialną w jakiejś dziedzinie…
Albo chociaż wyjątkową…

3 comments to “„Buntownik z wyboru – film”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *